Moto 3.1 Kanałem Oberlandzkim

trasa z dala od cywilizacji

Kanał Elbląski jest szaloną atrakcją, a przy okazji też najdłuższym kanałem żeglownym w Polsce. Jego sporym atutem jest fakt, że dzięki specjalnym pochylniom statki suną tutaj nie tylko po wodzie, ale również po trawie. Kanał łączy system jezior z okolic Ostródy i Iławy z jeziorem Drużno, ulokowanym na przedpolach Elbląga. A dalej, poprzez rzekę Elbląg, z Zalewem Wiślanym i Morzem Bałtyckim.

Chcemy w tym miejscu, abyś poczuł jak wspaniałym zjawiskiem jest nie tylko arcyciekawie przejechać motocyklem trasę wzdłuż ale jak to jest przepłynąć się samym jej środkiem - cuda techniki hydroinżynieryjnej jakim jest Kanał Elbląski lub inaczej Oberlandzki.

Jednak zanim  popłyniemy, kilka niezbędnych wskazówek do trasy motocyklowej, którą będziemy oplatać tematyczny szlak wodny.

Odpalamy motki w Elblągu, na przystani Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej i śmigamy wzdłuż jez. Druzno do pierwszej śluzy Nowe całuny. Tu warto pokręcić się wzdłuż wszystkich pięciu pochylni. W 2014 r. mieliśmy okazję przejechać się centralnie po pochylni Buczyniec, kiedy kanał był w remoncie – wrażenie niesamowite (zerknij do galerii). Kolejne punkty i przebieg trasy prześledzisz na mapce.

A tymczasem płyniemy:

Kanał wraz z licznymi odgałęzieniami, jak choćby Kanał Iławski, czy Kanał Dobrzycki, liczy sobie 151,7 km. Kanał Elbląski w roku 2011 został uznany za pomnik historii. W skład tego zabytku hydrotechniki wchodzą liczne pochylnie, śluzy, systemy zasilania kanału w wodę itp.. Dzięki charakterystycznym statkom Żeglugi Elbląskiej możecie udać się w rejs statkiem po trawie, a sezon zaczyna się tutaj przeważnie tuż przed weekendem majowym. Zapraszamy na krótką relację oraz garść ciekawostek!

W XIX wieku Mazury i okolice przeżyły dynamiczny rozwój, który wymagał utworzenia sprawnej sieci komunikacyjnej łączącej Prusy z Bałtykiem. Między innymi, aby ułatwić transport cenionej przez światowy przemysł szkutniczy sosny taborskiej, postanowiono wybudować krótszą drogę, aniżeli transport do głównego nurty Wisły i spławianie towaru do Gdańska. Sosna taborska była prawdziwie doskonałym drzewem do budowy masztów żaglowców. Wysoka na 30/40 metrów, a jej średnica oscylowała w okolicach metra. Drzewa podziwiał sam Napoleon, każąc wysłać do Francji jej nasiona. Co ciekawe, w przededniu I Wojny Światowej, sosna taborska była o połowę droższa, aniżeli inne sosnowe pnie.

Projektem oraz realizacją kanału, na zlecenie Fryderyka Wilhelma IV, zajął się pochodzący z Królewca Georg Jacob Steenke. Zadanie nie było proste, ponieważ różnica poziomu wody w jeziorach sięgała prawie 100 metrów. Dlatego też zdecydowano się na wykorzystanie systemów śluz oraz pochylni. Budowa trwała 16 lat, a pierwszy statek przepłynął kanałem na odcinku Ostróda – Miłomłyn w roku 1860. Jednak kanał wymagał jeszcze odrobinę pracy i oficjalnie został oddany do eksploatacji wiosną, dwa lata później. Niestety wkrótce uruchomiono pobliską linię kolejową, co znacząco osłabiło gospodarcze znaczenie kanału. Pierwszy rejs turystyczny kanałem miał miejsce w 1912 roku, a już w latach 30tych zeszłego stulecia, był on wykorzystywany jedynie przez turystów.

Na Kanale Elbląskim, od Ostródy do Elbląga, jest 5 pochylniBuczyniec, Kąty, Oleśnica, Jelenie, Całuny oraz 2 śluzy – Miłomłyn i Zielona. Jak się okazało, budowa kanału okazała się być droższa o 10% aniżeli budowa Wieży Eiffla, a wartość całej inwestycji można było wyrazić w 2,4 tony złota. Kanał do roku 1945 nazywano Kanałem Oberlandzkim, ponieważ jego trasa wiodła przez Górny Kraj, czyli Oberland. Po wojnie nazwa została zmieniona na Kanał Elbląski.

Rejs można rozpocząć albo w Elblągu, albo przy pochylni Buczyniec. Można go podzielić na dwa etapy. Pierwszym z nich jest pokonanie wszystkich pochylni, drugim rejs przez Jezioro Drużno. Całość zajmuje przeważnie około 4h 40 min. Pamiętajcie, że po drodze statek nigdzie się nie zatrzymuje, dlatego warto zabrać na pokład swój prowiant. Choć nie jest absolutnie konieczne, ponieważ na dolnym pokładzie znajduje się mini bar, gdzie można kupić coś do picia oraz co nieco do zjedzenia. Widoki prezentują się najlepiej z górnego pokładu i z lewej strony statku. To stąd też lepiej widać statki mijane na trawie. Spakujcie również bluzy, ponieważ choćby na Jeziorze Drużno lubi mocniej wiać. Pamiętajcie, że jeśli startujecie z Pochylni Buczyniec, to płaci się tu tylko gotówką. W tym miejscu możecie też odwiedzić Izbę Historii Kanału Elbląskiego. Pokonanie każdej pochylni jest nieco czasochłonne. W tym czasie z głośników puszczane są ciekawostki i informacje dotyczące rejsu.

O tym, jak działają pochylnie, kto je projektował. Pierwszą pochylnią jest oczywiście pochylnia Buczyniec, z różnicą wysokości 20,6 metra i o długości 490 m. Później dopłyniecie do pochylni Kąty (18,9 m / 404 m), trzecią jest Oleśnica, która jest najwyższa i najdłuższa (24,2 m / 479 m). A na koniec pozostaje już tylko pokonanie pochylni Jelenie (22 m / 433 m) oraz ostatniej i zarazem najmniejszej pochylni Całuny (13,8 m / 352 m).

Po pokonaniu ostatniej, czas na drugi etap, jakim jest rejs przez Jezioro Drużno. Jest to płytkie, mocno zarastające jezioro deltowe na Żuławach Wiślanych. Z uwagi na ogrom biesiadującego tutaj ptactwa, a naliczono w tutejszych szuwarach ponad 200 różnego rodzaju gatunków ptaków, na jego obszarze został utworzony rezerwat przyrody. Warto również wspomnieć, że w okolicach Janowa, w IX wieku znajdowało się emporium Wikingów handlu bałtyckiego (Truso). Po dopłynięciu do Elbląga, na chętnych czeka autokar, który jedzie z powrotem do Buczyńca.

Przez długi czas kanałem odbywały się jedynie całodniowe rejsy pomiędzy portami w Ostródzie i Elblągu. W 2015 roku, po dwuletniej modernizacji śluz, pochylni, elementów hydrotechnicznych oraz pogłębieniu i odmuleniu kanału, statki pływają głównie na odcinku Elbląg – pochylnia Buczyniec oraz z Ostródy do Miłomłyna. Oczywiście najbardziej atrakcyjna jest opcja wiodąca przez pochylnie (Buczyniec – Elbląg). To tutaj statki umieszczane są na wózkach i przeciągane przez zielone łąki, dzięki stalowym linom. W trakcie rejsu na trasie Elbląg – Buczyniec statek pokonuje 5 pochylni. Cała oferta Żeglugi Elbląskiej dostępna jest tutaj. Trzeba przyznać, że fantastycznie wygląda statek sunący po trawie i mijający podobną jednostkę. Jeśli nie macie czasu na taki rejs, a jesteście w pobliżu, to warto podjechać pod jedną z pochylni i spojrzeć choć z boku na to widowisko. Wzdłuż kanału poprowadzona jest również ścieżka rowerowa.

Statek odpływa z przystani w Elblągu przy ul. Wodnej 1b, naprzeciwko Biura Obsługi Klienta Żeglugi lub z przystani przy pochylni Buczyniec. Sezon rozpoczyna się w kwietniu, kończy we wrześniu, a statki pływają codziennie. Zarówno z Elbląga, jak i z przystani Buczyniec, odbywają się 4 rejsy dziennie. Cała atrakcja wraz z powrotem autokarem do punktu startu, zajmuje nieco ponad 6h. Pamiętajcie, że w Biurze Obsługi Klienta przy Przystani Buczyniec, możecie zapłacić tylko gotówką.

Jeżeli dotarłeś tu, to zapewniamy Cię, że szlak jest tak samo ciekawy jak ten wijący się wokół niego i przemierzany już na Twoich dwókółkach, czego Ci z całego serca życzymy! Na koń!

organizatorzy atrakcji: http://www.warmia.pttk.pl/

hasające zające

Lokalizacja

Województwo: warmińsko-mazurskie,
Powiaty:

Pliki:

22-1639345464.kml

Dodatkowe informacje

Trasa: ok 2,h; średniotrudna

Kategoria:

Długość: : 76.00 km

Kolor: brak

Znak: : Znak szlaku

Powiązane kategorie: